Kwiaciarnia

Kwiaty przez Internet

Moda na sztuczne kwiaty

W związku z coraz większą popularnością wszelkiego rodzaju sztucznych kwiatów, czy drzewek, używanych do dekoracji wnętrz, coraz więcej tego typu produktów jest importowanych do naszego kraju. Każdy pasaż handlowy, każde większe biuro, urząd, czy hotel, musi być ozdobiony florystycznymi dekoracjami – tak nakazuje współczesna moda, dobry smak, ale również badania marketingowe przeprowadzane przez firmy chcące zoptymalizować osiągane przez siebie dochody. Badania takie wykazują, ze pomieszczenie, które jest odbierane jako przyjazne, miłe dla oka, ozdobione dużą ilością roślin sprawia, że ludzie nie tylko chętniej je odwiedzają, ale również atmosfera takiego pomieszczenia sprzyja finalizowaniu transakcji, nastrajając nas pozytywnie do rozmówcy.

Sztuczne kwiaty do Polski są sprowadzane głównie z krajów dalekiego wschodu, gdzie ze względu na tanią siłę roboczą i niewielkie koszty produkcji można kupić je bardzo tanio. Wyspecjalizowane hurtownie sprowadzają kwiaty w ogromnych kontenerach, a następnie sprzedają je na miejscu z ogromnym zyskiem. Popularność sztucznych roślin wciąż rośnie i zapotrzebowanie na te produkty jest coraz większe. Każda szanująca się firma obowiązkowo dba o wystrój swoich wnętrz. Ten zwyczaj przyszedł do nas z zachodu, gdzie już od dawna firmy dbały o swój wizerunek. Potrzebę kreowania tego wizerunku firmy w Polsce odkryły nieco później, ale już można powiedzieć, że w chwili obecnej mają świadomość tej potrzeby i niejednokrotnie same importują kwiaty do Polski, w formie gotowych kompozycji, wypróbowanych przez zagraniczne oddziały firmy. Budując swój image, bowiem, firmy często stawiają na ujednolicenie wyglądu swoich pomieszczeń we wszystkich lokalizacjach. Dotyczy to również ozdób kwiatowych. Kupują więc nie tylko hurtową ilość mebli, i innych akcesoriów potrzebnych do prowadzenie działalności, ale również identyczne dekoracje, do wszystkich swoich oddziałów. Czasem dekoracje te są wykonywane specjalnie pod ich zamówienie, aby odróżniały się od innych dekoracji tego typu, jakie można spotkać u konkurencji. Dzięki temu ich ozdoby są niepowtarzalne i klient może łatwiej kojarzyć i rozpoznawać firmę, co sprzyja rozwojowi interesu. Coraz bardziej wzrastająca świadomość zasad marketingowych, oraz coraz większe wymagania klientów zbliżają nasze firmy do zachodnich standardów.

Komentarze są wyłączone

Nie mijaj kwiaciarni, wejdź

Czy każdy z panów wie, gdzie jest najbliższa jego domu kwiaciarnia? Jeśli tak, to super – tak trzymać! Ale jeśli nie, to macie mili panowie wiele do nadrobienia! Nie wystarczy wiedzieć gdzie tu w okolicy można zakupić piwo – kwiaty, to artykuł pierwszej potrzeby, który może wam uratować życie częściej nawet niż apteka. Czy nie zdarza się wam wracać do domu nieco później niż by o usprawiedliwiała wasza praca, czasem tez nieco chwiejnym krokiem (oczywiście ze zmęczenia), a w domu czeka na was wasza nieco wkurzona lepsza połowa. Która być może czai się już za winklem uzbrojona w niebezpieczne, drewniane narzędzie kuchenne (nawet nie wymienię jego nazwy – żaden z panów nie chciałby się z nim spotkać.) Jeśli nawet połowica nie jest aż tak śmiertelnie niebezpieczna, to może zatruć nam życie odcinając od ulubionych potraw, odmawiając prasowania koszul, nie zgadzając się na współpracę w zakresie zwykłych, wieczornych, małżeńskich rozrywek i ogólnie robiąc co się da, żeby utrudnić życie biednemu misiowi.

Jest jednak sposób, aby obłaskawić wściekłą niewiastę, jeśli nie całkowicie (nie od razu Kraków zbudowano) to choć częściowo, zamieniając karę śmierci na krótki wyrok w zawieszeniu. Tym sposobem jest bukiet pięknych kwiatów, jaki przyniesiemy ze sobą wracając z rzeczonej wyprawy. Wystarczy jedna kwiaciarnia odwiedzona po drodze do domu i niewielka inwestycja w pachnący upominek, a zdecydowanie poprawiamy swoje notowania, a także rokowania na przyszłość, włącznie z rokowaniem dotyczącym przybliżonej, przewidywanej długości życia.

Możemy sobie żartować na ten temat do woli – ale prawdą jest, że nikt z nas święty nie jest i kiedy zdarzy się nam nieco naciągnąć zasady jakie uzgodniliśmy wcześniej, warto zrobić dobre wrażenie i załagodzić niepotrzebny konflikt właśnie za pomocą bukietu kwiatów. Tej metody nie wolno nadużywać, bo skrucha musi być prawdziwa. Same kwiaty nie rozwiązują problemu, a tylko nieco pomagają w jego rozwiązaniu. Warto jednak wykorzystać wszelkie możliwe sposoby, by rozluźnić napiętą atmosferę i przygotować grunt, pod uzyskanie odpuszczenia grzechów. Czasem nawet warto się lekko posprzeczać, żeby mieć następnie okazję się przepraszać.

Jednakowoż każdy mężczyzna mijając kwiaciarnię w drodze do domu powinien pamiętać, że kwiaty, można podarować nie tylko z jakiejś okazji, czy na przeprosiny. Można nimi obdarować kobietę również bez powodu, po to tylko, by sprawić jej radość.

Komentarze są wyłączone

Poczta Kwiatowa i wiewiórka.

Niedawno obchodziliśmy z moim mężem trzecią rocznice ślubu. Z tej okazji postanowiłam zrobić mu niespodziankę, kupić specjalny prezent, wnieść do naszego związku ( z jakże poważnym stażem) powiew świeżości.

W związku z tym, że ulubionym prezentem mojego męża jestem (póki co) ja, zapakowana w ładną bieliznę uznałam, że najlepszym pomysłem będzie zakup jakiegoś interesującego drobiazgu w gorseterii lub innym tego typu sklepie. Koniec końców, udałam się do najbliższego sex shop’u, gdzie nabyłam przecudnej urody kostium wiewióreczki.

Byłam pewna, że mój małżonek jak zwykle nie zapomni o naszej rocznicy i w domu może czekać już na mnie jak co roku poczta kwiatowa.

Postanowiłam zatem zabłysnąć, udałam się jeszcze do kosmetyczki i fryzjera celem wykonania niewielkiej renowacji zabytku, wykonałam drobne zakupy w pobliskim markecie,( jakiś szampan i truskawki)i tak uzbrojona pobiegłam do domu przygotować się na spotkanie z mężczyzną mojego życia.

W domu przebrałam się w kostium i kiedy już przypinałam ogonek usłyszałam dzwonek do drzwi. Coś wcześnie… Pewnie zwolnił się z pracy. Dla pewności rzut oka przez okno – auto męża stoi na parkingu –znaczy : już jest. Pewnie ma ręce zajęte i nie może otworzyć sobie drzwi.

Spojrzałam przez wizjer i zobaczyłam ogromną ilość kwiatów zasłaniającą całkowicie mojego małżonka. Rozradowana poprawiłam jeszcze szybko ogonek otwarłam drzwi, odsunęłam kosz, rzuciłam mu się na szyję i…. zobaczyłam, że mąż wchodzi właśnie do klatki. Zbaraniałam. Pan, którego trzymałam w objęciach wykrztusił „dzień dobry – poczta kwiatowa, czy to pani…” Mąż, który najpierw poczerwieniał na twarzy, bo oto przyłapał mnie z kochankiem w objęciach, w stroju wiewióreczki, wybuchnął takim śmiechem, że omal się nie udusił, ja miałam ochotę zapaść się pod ziemię, usiłując zakryć koszem kwiatów ogonek i kabaretki, a pan kurier… Cóż, myślę, że będzie długo opowiadał, jak to został napadnięty i niemal zgwałcony przez wariatkę w stroju wiewióreczki.

Ciekawe, czy jak mąż postanowi znów przesłać mi kwiaty, to skorzysta z usług tej samej kwiaciarni?

Komentarze są wyłączone